Pobiegłam
na autobus kiedy już dochodziłam do przystanku z oddali zobaczyłam Alice
stojąca i czekająca. Od razu podbiegłam do niej i powidziałam :
- Cześć!
Sorki że troszkę się spóźniłam, ale wiesz jakie ja mam ruchy.
- No już
nie mogłam się doczekać, dzwoniłam czemu nie odebrałaś?- odpowiedziała.
-Przepraszam
może nie słyszałam czekaj, sprawdzę. - powiedziałam i sięgnęłam po telefon do
kieszeni.
-SZLAK !
Rozładowała się jak to możliwe? Przecież była podłączona... Matko , jak ja
teraz będę się z kim kolwiek kontaktować?
- Nie martw
się , napiszesz ode mnie do rodziców że rozładowała ci się komórka i będziesz
dzwonić ode mnie. - powiedziała Alice.
-Ojej,
dziękuje ! Jesteś moją wybawczynią! - odpowiedziałam i oby dwie się
roześmiałyśmy.
-Ej , dobra
dasz mi napisać tego sms? Tylko szybko bo autobus jedzie!
-Dobra,
dobra to w autobusie. - powiedziała Victoria i wsiadłyście do autobusu
-Wow nie
wierze że wynajęłyśmy dom obok One Direction - powiedziała Alice.
- Ja też ,
jak to możliwe spełniają się nasze marzenia !
-Ej dobra
dobra nie przeżywajmy na którym przystanku wysiadamy.?
- No ten,
Warszawa dworzec.
- Szybko
zbieraj się dojechałyśmy !
- No ok nie
drzyj mi się do ucha - odparłam
- Cicho
bądź bierz walizke i idź - warknęła Alice.
- Już ! -
powiedziałam i wysiadłyśmy.
- Która
godzina Vicky?
- Czekaj
zobacze na zegarku - powiedziałam i podciągnęłam rękaw bluzy.
- Jest
dokładnie 6:30
- CO?!
Szybko mamy pociąg 6:45.
- Jezu ,
biegnijmy - odpowiedziałam i szybko pobiegłyśmy na pociąg . Byłyśmy już na
peronie 4 , peronie z którego miał odjeżdżać nasz pociąg . Biegłyśmy do pociągu
i nagle usłyszałyśmy głos z głośników ,, Drodzy pasażerowie zaraz odjeżdża
pociąg do Poznania wszystkich pasażerów prosimy do pociągu'' . Kiedy to
usłyszłyśmy westchnęłyśmy. Myślałam że nie zdążymy. Podeszłyśmy do pociągu i
próbowałyśmy wejść , ale miałyśmy problem z walizką. Była za ciężka musiałyśmy
ją przecisnąć no ale się udało. Gdy już weszłyśmy sukałyśmy pustego przedziału.
Szłyśmy przez cały wagon , ale wszystkie przedziały były zajęte. W pierwszym
była pani z dzieckiem , w drugim małżeństwo, w trzecim kobieta w ciąży z mężem
, w czwartym starsi ludzie i kiedy doszłyśmy do przedziału piątego zobaczyłyśmy
że jest wolny.








