środa, 12 grudnia 2012

Rozdział 13

                                           Perspektywa Louis'a
-No to posprzątane moja marcheweczeczko ? - zapytała mnie El wchodząc do domu.
-Oczywiście! A czemuż by nie? NA BŁYSK ! - zaśmiałem się.
-To dobrze, ale zaraz ocenie . - odparła i pocałowała mnie w policzek.
-Ej, dlaczego tylko w policzek - zrobiłem dziubek.
-Jak będzie ładnie ładnie posprzątane będzie więcej - powiedziała i poszła odłożyć torby. 
- Ale pięknie posprzątaliście - powiedziały chórem Alice i Victoria , które od razu poszły obczaić naszą "ciężką" prace.
- Wiem , wiem do usług - powiedziałem - ale następnym razem nie karzcie nam sprzątać BŁAGAM - dodałem, a wszyscy się roześmiali.
- Niall, będzie nagroda - powiedziała Torii do Nialla i pocałowała go.
- A dla Harry'ego będzie kara , bo schował gdzieś mój stanik !- dodała Alice i klepła Hazzę w tyłek.
-Oj, tam. Nie było ciebie to skorzystałem z okazji - odpowiedział   i poruszył brwiami - a teraz daj buziaka.
-Oj Hazza, Hazza. No dobrze, tobie nie da się odmówić - pocałowała go . 
-Dobra, dobra , wy się całujcie , a ja idę do Eleanor i coś porobimy - poszedłem w stronę schodów.
-OOO ! POTOMSTWO !- krzyknęła Alice, żebym jeszcze usłyszał.
- Very funny (bardzo śmieszne) - odparłem wchodząc po schodach. Wchodziłem na ostatni schodek , potknąłem się i spadłem na dół ... Wszyscy się śmiali .
- eeee, no , ja tego . TYLKO SPRAWDZAŁEM GRAWITACJE! - wytłumaczyłem się zmieszany. 
- Jasne , jasne i co działa?! - zaśmiała się Vicky. 
- Tak , tak , a teraz idę - powiedziałem i poszłem do góry, tym razem ostrożnie.

                    
_______________________________________________________________

Wybaczcie, że tylko jedna perspektywa, ale nie mam czasu. Następną dodam jak będzie co najmniej 2 kom :) 

2 komentarze: