poniedziałek, 12 listopada 2012

Rozdział 10

                                      Perspektywa Alice
- nie wiem jak wy, ale ja idę spać - powiedziałam i wstałam.
- Ja idę z tobą - dodała Victoria
- A dzisiaj ja śpię z Vicky! - dopowiedziałam.
- Ej! - oburzyli się chłopaki.
- No co? Trudno się mówi - powiedziała Vicky i poszłyśmy do góry. Umyłyśmy się przebrałyśmy w piżamę i poszłyśmy do pokoju. Było fajnie. Jak za dawnych czasów. Włączyłyśmy ,,Straszny film'' jadłyśmy popcorn i śmiałyśmy się do łez. Potem patrzałyśmy na TT i gadałyśmy sobie. 

                Perspektywa Vicky
Rano obudziłam się z głową zwieszoną z łóżka. Wstałam ogarnęłam się i zeszłam na dół. O dziwo wszyscy chłopacy wstali już a była 9:00, a te lenie zawsze śpią do 12:00 !!! 
- Masz tutaj omlet - powiedział Zayn i podsunął mi talerz pod nos.
- Dziękuje - odpowiedziałam mu - mmmm, apetyczne. A jak ładnie pachnie. 
- Dziękuje, dziękuje nie trzeba mnie chwalić. Sam wiem że moje dania są Delicioza - odezwał się Louis, a wszyscy wybuchli śmiechem. Nie rozpoznałam tylko jednego śmiechu. 
- Zaraz, zaraz. Ktoś tu jeszcze jest ? - zapytałam niepewnie i podniosłam jedną brew.
- Cześć jestem Eleanor, dziewczyna Louisa - odpowiedziała osoba która wyłoniła się zza ściany. 
- Hej jestem Victoria , Vicky, Torii. 
- A ja Alice, Ali. 

                
- Miło mi was poznać - powiedziała i wyciągnęła rękę. Pierw podałam jej ja potem Alice. 
- Tak właściwie jesteście z Wielkiej Brytanii ? - zapytała podejrzliwie. 
- Nie z Polski - odpowiedziałyśmy. 
- Aha, wiecie moja koleżanka mieszka w Polsce. - oznajmiła i się uśmiechnęła. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz