Perspektywa Eleanor
- Serio?! Umiesz coś? Bo jak widać Louis z Zayn'em umieją ,, Kocham Cię'' i ,, Kochamy was'' - zażartowała Victoria
-No tak ogólnie bardzo dobrze umiem polski - powiedziałam - tak mi się wydaje.
- Mów , mów , mów! - krzyknęły.
- No więc ... Co chcecie żebym wam powiedziała? - odpowiedziałam im głośno i wyraźnie, na co każdy zrobił takie oczy jakby miały im wypaść z oczodołów ...
- NO CO? - wzruszyłam ramionami, na co chłopaki się na mnie spojrzeli i jęknęli ,,eeee?''. A no tak powiedziałam po polsku. Jak już to zauważyłam to poprawiłam się i powiedziałam po angielsku.
- O , tak lepiej - powiedział Louis i pocałował mnie w policzek.
- No widzisz - odpowiedziałam i uśmiechnęłam się.
- To jak już się poznałyśmy to chłopaki posprzątają po śniadaniu, a my pójdziemy do sklepu. - powiedziała Ali bardziej niż zasugerowała.
- Ale jeszcze nie jestem gotowa - powiedziała Torii i ziewnęła.
- No to macie 10 minut ,bo ja w sumie też muszę się ogarnąć - powiedziała Alice i dziewczyny poszły do góry, a ja zaczekałam.
Tak jak było ustalone po 10 minutach zeszły. Victoria miała na sobie czarne rurki, beżowe buty na koturnie czarną kurtkę skórzaną ( typu skaja ), a pod kurtkę białą bluzkę. Włosy miała natomiast związane w wysokiego koka. Alice miała na sobie czarne trampki, szare rurki ,niebieską bluzkę i czarną bluzę, a włosy związane w dobierańca.
- No to my idziemy, a wy chłopcy do sprzątania - powiedziała Victoria.
- Dooobrze - powiedzieli posłusznie wszyscy, a my pojechaliśmy do galerii.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz