- Patrzcie
wysiadamy- powiedział Niall
- Dobra o
to chodźcie – powiedziała Alice – Vicky pomóż mi ściągnąć walizkę
-Spoko –
odpowiedziałam wtedy pociągnęłyśmy walizkę która spadła mi na nogę.
-Aaaaaaa!!!
– krzyknęłam wtedy chłopcy się na nas popatrzeli. Niall od razu ściągnął mi
walizkę z nogi.
-Możesz
chodzić? – powiedział – nic ci nie jest.
-Nie –
odparłam – chyba
-Spróbuj –
powiedział Niall i pomógł mi wstać
-Auuu, nie
mogę chodzić noga mi spuchła.
-Ja cię
poniosę, Harry weź walizkę proszę.- powiedział prześliczny blondasek i uniósł
cię na ręcę.
-Nie będzie
ci ciężko –
-Nie, a
teraz chodźmy – powiedział i uśmiechnął się do ciebie wtedy ty odwzajemniłaś
uśmiech. Kiedy już wyszliście przeciskając kolejny raz walizkę poszliście na
samolot. Przeszliście przez odprawę i udaliście się do samolotu. W samolocie ty
siedziałaś obok Nialla a Alice obok Harrego. Patrząc na nich wydawało mi się że
będą razem, pasują. W pewnej chwili Niall szepnął mi do ucha :
- Jeżeli
jesteś zmęczona możesz się o mnie oprzeć
-Dobrze –
odpowiedziałam i automatycznie rumieńce pojawiły się na moich policzkach.
Delikatnie oparłam głowę o ramię blondyna, a ona objął mnie i przycisnął lekko
do siebie. Zasnęłam. Obudził mnie straszny ból ucha spowodowany lądowaniem.
-Już
lądujemy. – powiedział Harry
-Zauważyliśmy
– odpowiedział przez zaciśnięte zęby Niall, wtedy Hazza popatrzał na niego z
miną ,,Are you fucking kidding me?’’.
-Chyba
usłyszał – szepnęłam
-Miał – odpowiedział
z zadowoleniem. Po chwili już wychodziliśmy z samolotu. Oczywiście Nialler mnie
niósł , a dwie papuszki Loczek i Alice szli za nami trzymając się za ręcę.
Czekał na nas jeszcze kawałek drogi, ale jakoś przeżyliśmy. Kiedy byliśmy obok
domu chłopaków Harry zaproponował;
- może jak
już się rozpakujecie to przyjdziecie do nas? Może wyjdziemy pokazać wam Londyn.
-Jasne –
odparłam , ale nagle przypomniało mi się coś i spojrzałam na moją kostkę , a
potem na Harry’ego. Wtedy on pokiwał głową i powiedział
- To może
oglądniemy jakiś film? – I wszyscy chórem odpowiedzieliśmy
-Jasne.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz